Niestety mimo, że w Polsce poruszamy się coraz lepszymi samochodami to nie zauważamy, by ilość wypadków na drogach w jakiś znaczący sposób malała. Zdecydowanie jest to jeden z najważniejszych problemów na naszych drogach. Co roku w różnego rodzaju wypadkach ginie co tydzień kilkaset osób, co jest przerażającą statystyką, zwłaszcza na tle krajów w tym elemencie znacznie bardziej rozwiniętych. Politycy starają się coś robić, aby zmienić te sytuacje, ale ich działania przypominają bardziej chowanie problemów za drzwiami stalowymi, niż sensowne działania.
Na pewno nie pomagają w tym, jak na razie zmiany jakie wprowadzane są, co do wydania prawa jazdy. Restrykcje niestety w żaden sposób nie powodują, ze młodzi, a bardziej należałoby powiedzieć nowi kierowcy zachowują się na drogach w sposób bardziej racjonalny. W tym względzie niestety Polska infrastruktura drogowa oczywiście nie jest idealna, ale z drugiej strony wciąż się poprawia. Niestety, zwłaszcza drogi mniej uczęszczane, czy też te znajdujące się w mniejszych miastach, które dysponują znanci9ze mniejszymi budżetami nie odpowiadają temu w jaki sposób następuje rozwój, jeśli idzie o pojazdy, zwłaszcza ich moc na polskich drogach. Kierowcy mają, zatem coraz szybsze samochody, które oczywiście zaczynają w tym elemencie wykorzystywać, co niestety wiążę się z niedostosowaniem, jakże często prędkości do warunków na drogach, co jest jednym z najważniejszych czynników, jeśli właśnie idzie o ilość wypadków jaką możemy w Polsce obserwować. Na pewno tez ważnym czynnikiem jest jazda pod wpływem alkoholu, choć z drugiej strony w tym aspekcie mamy jedno z najbardziej restrykcyjnych praw w całej Europie.
Oczywiście, jeśli chodzi o to ile można mieć promili, by móc w ogóle zasiąść za kółkiem pojazdu nie narażając się w tym względzie na niebezpieczeństwa związane z mandatem. W tym względzie niestety należy sobie powiedzieć, iż w pewnym stopniu rozwój motoryzacji , a zwłaszcza ilości samochodów, jakie możemy obserwować na drogach był tak szybki, iż niestety w pewnym stopniu kierowcy do niego nie dorośli, a co za tym idzie kultura poruszania się po drogach w tym względzie jest bardzo niska. Niska, ale ciągle utrzymuje się na pewnym poziomie. Urzędnicy chcieliby jej jak najszybszej odmiany, ale chyba nie zdają sobie sprawy, że aby zmienić postawę Polaków na drogach i uczynić je bezpieczniejszymi, potrzeba sporo czasu. Czasu, który obecna ekipa rządząca chciałaby zmniejszyć do minimum. Tak się nie da i prędzej, lub później zdadzą sobie z tego sprawę. No poprawę bezpieczeństwa potrzeba czasu, a nie zamontowania ” drzwi stalowych„.
Jakie, więc recepty na uzdrowienie sytuacji na drogach? Zacznijmy, od tego, że nie chcę bawić się w eksperta, ponieważ daleko mi do niego. Moim zdaniem niezbędna jest edukacja, ale nie za cenę trudności w zdobywaniu prawa jazdy i ciągłego odnawiania go. Takie zagrania służą tylko i jedynie, powiększaniu kasy państwa, a nie dobru obywateli. Nie można się spodziewać, że zmiany będą błyskawiczne, ale dzięki ciężkiej pracy w końcu się pojawią. Wymagania względem bezpieczeństwa na polskich drogach są bardzo wysokie, zważywszy na zbliżające się Euro 2012. Miejmy nadzieję, że nie będą stać za nimi kolejne, dziwne pomysły urzędników, które są po prostu oderwane od rzeczywistości.